Idzie wiosna – shabby chick, prowansja i inne

Ech zima nam dopiekła, za oknem zimno i chrzęstnie, ale pozytywne objawy już zauważalne. Z rana samego, bladym świtem słychać świergolenie ptaszków za oknem. Do tej pory rzadko widziane sójki, śmigają raz za razem, zerkając co by mi ze skalniaka uszczknąć.
I tak te świergoty nastroiły mnie wiosennie, wielkanocnie – choć do tej czasu jeszcze kawałek.
Zapragnęłam bieli, sielskości i swojskości, i poczyniłam kilka drobiazgów w stylu schabby shic.
Działania moje, mające na celu uleczenie duszy i zszarganych nerwów możecie zobaczyć na zdjęciach. Jeśli coś się bratniej duszy spodoba, może zakupić drobiazg w sklepiku internetowym, albo podzielić się ze mną pozytywną opinią pisząc maila.

Wielkanoc schabby shic Serce w pachnącym towarzystwie Herbaciarka, serwetnik, serweta i woreczek